Zapi to pies. To piesek, który odwiedził uczniów klas pierwszych. Obserwując małych czytelników muszę z radością oznajmić, że pies bardzo zaciekawił uczniów swoimi przygodami. Niektórzy nawet napisali do niego list!

A skąd pies w bibliotece szkolnej?
To bohater książki pani Anny Makos, którą gościliśmy w Bibliotece na Fali. Tak naprawdę o swoich psich przygodach opowiada sam Zapi, a autorka ułożyła je w rozdziały książki i ozdobiła opowieści prawdziwymi fotografiami swojego podopiecznego. Książka przypomina album, który może być też inspiracją do tworzenia własnych opowieści o swoich pupilach.

Podczas spotkania uczniowie poznali wesołe przygody psa o oryginalnym imieniu Zapi, który w wieku sześciu lat trafił do nowej pani ze schroniska. Pierwszoklasiści wysłuchali też wybranych przez siebie fragmentów książki. Ich ulubioną opowieścią była historia o przepędzeniu dzików przez Zapi’ego i to, że uwielbiał batony wołowe.

Uczniowie poznali pieska, który bardzo mało szczekał i nie za bardzo akceptował koty w domu, lubił orzechy i wylegiwał się na kanapie. Był wesołym kundelkiem, którym z troską opiekowała się nowa pani.

Zapi ma też swój kącik w internecie i można się z nim kontaktować! Zawsze odpisuje na listy i już otrzymuje je od fanów. Pierwsza wiadomość dotarła do Zapiego od Pirata-pieska czytelniczki.

To było ciepłe i ciekawe spotkanie o psim życiu, które stało się piękną, mądrą przygodą dzięki sercu pani, która go przygarnęła.

Jeśli chcecie poznać inne historie psa Zapiego, sięgnijcie po książkę „Hej, to ja Zapi” Anny Makos,której debiut uczy dzieci wrażliwości i radości z obcowania ze zwierzętami.

Autorka to też wyjątkowa osoba pełna ciepła, spokoju i wrażliwości, która z ogromną przyjemnością składa autografy w książkach i wpisuje dedykacje dla czytelników.

W naszej bibliotece uczniowie wychodzili ze spotkania z książką, uśmiechami i niecierpliwie szukali okazji, aby przeczytać kolejne rozdziały książki.
I tak to Zapi został przyjacielem Biblioteki na Fali!
P.S
Fotorelacja wkrótce.