Pokazywanie postów oznaczonych etykietą "Między nami czytelnikami". Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą "Między nami czytelnikami". Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 czerwca 2024

Mangi Dorotki!

 Z cyklu "Wywiady z czytelnikami" przedstawiamy dzisiaj uczennicę klasy 5B - Dorotę Sochalec, miłośniczkę mang.


Mam na imię Dorota i mam 12 lat. Jestem uczennicą klasy 5B. Od dłuższego czasu interesuję się mangami. Aktualnie mam 46 mang oraz 14 książek.

    Moją ulubioną mangą jest ,,Hanako, duch ze szkolnej toalety''. Opowiada ona o Akademii Kamome, w której od lat krążą plotki o "Siedmiu Tajemnicach" w tej szkole. Najsłynniejszą z nich jest legenda o Hanako, dziewczynce zamieszkującą w damskiej toalecie w starym budynku szkoły. Podobno każdy, kto odważy się ją wywołać, będzie mógł spełnić swoje dowolne marzenie. Jednak niewiele osób decyduje się na ten krok. Cena jaką trzeba zapłacić jest bowiem straszna.. Nene Yashiro nie boi się tej perspektywy i wyrusza do starego budynku wywołując Hanako – sama twierdzi, że to jedyna istota, która może jej pomóc w problemach miłosnych. Kiedy ją przywołuje, okazuje się..., że Hanako to chłopak! I w ogóle nie przypomina straszliwego ducha. Choć zgadza się spełnić jej życzenie, wkrótce pożałuje, że zdecydowała się prosić go o pomoc.                                                                                               Manga bardzo mi się spodobała pod względem tajemniczości i problemów miłosnych bohaterki Yashiro Nene.

    Kolejną mangą, która mi skradła serce jest ,,Spy X Family''.                                                                           Historia zaczyna się poznaniem szpiega o pseudonimie ,,Twilight'' (Zmierzch), który musi wykonać tajną misję i nie dopuścić do wybuchu wojny. W tym celu musi prześwietlić znanego prominentnego polityka, żeby się do niego zbliżyć, musi założyć rodzinę. Znajduje więc żonę i adoptuje sześcioletnią dziewczynkę. Jednak nie wie, że poślubił płatną zabójczynię, a nowa córka również skrywa tajemnicę. Ta seria mang mnie bardzo zaskoczyła swoim wykonaniem i pomysłowością. 

    Polecam każdemu też ,,Zew nocy''. To kolejna wspaniała manga, która ma w sobie dreszczyk emocji. Ko Yamori jest uczniem drugiej klasy gimnazjum. Jednak ma pewien problem. Cierpi na bezsenność. Gdy pewnego razu wymyka się późną porą poznaje przypadkiem wampirzycę o imieniu Nazuna.

,,Dziś ciesz się nocą tak długo,,

jak tylko chcesz, chłopcze!,,

Spotkanie we dwoje odmienia życie Ko. Manga bardzo chwyta za serce swoją zabawną opowieścią.

            Kolejną mangą, którą warto przeczytać to ,,Pan Złol ma dziś wolne''. Opowiada o złoczyńcy, który prowadzi organizację mającą na celu podbicie Ziemi. Nawet on chce czasem odpocząć od niecnych planów i walk z obrońcami planety. Manga przedstawia przezabawną historię zabieganego Złola, który jak nikt inny potrafi wykorzystać wolne od "złoczynienia"! Polecam każdemu, kto nie chce odpocząć od szalenie przygodowych mang.

    Manga "Zapiski zielarki", która dzieje się w Chinach idealnie pasuje dla osób lubiących kulturę tego kraju!                                                                                                                                                                  Maomao, ambitna młoda zielarka, zostaje porwana i trafia do haremu cesarza jako służąca. Żeby nie pogorszyć sytuacji, w której się znalazła, ukrywa swoje umiejętności, czyli czytanie i pisanie. Nagle nowo narodzone dzieci władcy umierają na tajemniczą klątwę. Zielarka szybko wnioskuje, że to nie magia, lecz trucizna. Decyduje się ostrzec księżniczki podrzucając im wiadomość o powodach zachorowań. Młoda dziewczyna nawet nie przypuszcza, jak ta decyzja zaważy na jej losie. Przed wami świetne opowiadanie o tajemnicach pałacu, intryg i politycznych zagrywkach, w których przyszłość jest niepewna...Mi się osobiście podoba!

    Komiks "Mashle", który wam przedstawię jest połączeniem mangi ,,One punch man'' z ,,Harrym Potterem. Jest świetny!

    W świecie, w którym rządzi magia, mieszkający w lesie Mash Burnedead codziennie się oddaje intensywnym treningom siłowym! Chłopak skrywa pewien sekret. Nie ma żadnych magicznych zdolności. Kiedy pewnego dnia jego ukrywana tajemnica wychodzi na jaw, musi ukończyć szkołę magii – i to z najlepszym wynikiem. Ponieważ to jedyna szansa na umknięcie sprawiedliwości. Czy dla Masha będzie to możliwe? Mega polecam to fanom ,,Harry'ego Pottera''!

    Przedstawiam wam kolejną historię...Tym razem to książka ,,Krew, która nas dzieli''. Opowiada o dziewczynie o imieniu Dakota. Dakota próbuje dostać się na studia medyczne, niestety po śmierci taty jej życie wywraca się do góry nogami. Jednak nie zamierza zrezygnować z własnych marzeń. Po poznaniu i dawaniu korepetycji pewnemu, przypominającemu wampira chłopaka o imieniu Henry, w miasteczku dochodzi do zamordowania jednego z nauczycieli, który ją uczył. Czy na pewno Henry i jego rodzina w Windermore są tylko zwykłymi ludźmi? Przed wami bajeczna i mrożąca krew w żyłach opowieść o wampirach! (Uwaga! Książka 14+)

    Kolejną książkową historią jest ,,Opowiem o tobie gwiazdom''. Astrid, po śmierci ukochanej siostry Ellie marzy tylko o jednym – żeby opuścić rodzinne miasto. Po skończeniu liceum postanawia ze swoim przyjacielem wyjechać z miasta i wprowadzić swój plan: wyruszyć w podróż i odpocząć od wszystkiego. Zapraszają też nowo poznanego przyjaciela. Dzięki niemu, coś co było marzeniem dziewczyny, czas, który razem spędzą zbliży ich na tyle, że coś do siebie poczują. Książka zwraca uwagę, jak ważne są uczucia i stan psychiczny. Zalecam każdemu kto ma problemy rodzinne, rówieśnicze,by się zgłosił do psychologa, psychiatry. Ważne, żebyśmy czuli się dobrze. Książka polecana jest od czytelnikom od lat 12 lat.

    Czy książka, która mówi o prawie może być ciekawa? Jest to możliwe! To książka, która ma pomóc uczniom i nauczycielom, jeśli szkoła łamie prawa. Jednak też wyjaśnia, co jest dozwolone w szkole, co nie jest dozwolone i co zrobić w danej sytuacji, jak prawo nie jest przestrzegane. Tytuł książki to ,,Prawo Marcina, znaj swoje prawa w szkole'' znanego prawnika Marcina Kruszewskiego. Polecam nauczycielom, rodzicom czy uczniom przeczytać o swoich prawach ucznia w szkole. 

A teraz jeszcze kilka słów o tym, co i jak czytam oprócz mang. Książki czytam najczęściej w samotności. Zdarza mi się też czytać w towarzystwie moich zwierząt domowych, które ze mną mieszkają. Są to trzy koty: Gamoń (prawie 10 lat), Tosia (4 lata) i Szymek (prawie rok). Częściej ze mną przebywa Szymon, który jest blisko mnie. Lubi kłaść się na mnie i głośno mruczyć, podczas gdy ja czytam. Czytam często w domu. Jak mam przy sobie mangi to czytam też na przykład w autobusie czy w zacisznych miejscach. Książki czytam na przerwach w szkole, a nawet na lekcjach (jeśli nauczycielowi to nie przeszkadza) i w czytelni szkolnej biblioteki. 

    Pozdrawiam serdecznie Klaudię, Pawła, Gaję, Lilę, Olę, którzy mnie motywują do czytania komiksów i powieści. Mam nadzieję, że wam się podobało! ;-)

czwartek, 11 grudnia 2014

Czytanie jest ... pyszne !!!

              
            Co wspólnego ma czytanie z jedzeniem? No chyba tylko to, że podczas jedzenia, choć nie powinniśmy, często sięgamy po książkę lub czasopismo. Uczniowie klas: II a (Julia Pawlak, Patryk Suszek i Małgorzata Surtel) i III b (Monika Bąk, Małgosia Czajka) udowodnili, że czytanie jest inspiracją do ... gotowania i jedzenia zarazem. Jak to zrobili? 
        Wiemy nie od dziś, że kuchnia zajmuje w literaturze ważne miejsce. Opisy uczt, wykwintnych lub zwykłych potraw, a nawet przepisy kulinarne zajmują dużo miejsca w książkach. Czasami aż ślinka leci ... Nasi gimnazjaliści postanowili wyśledzić ten kulinarno-biesiadny wątek i przyrządzić jakieś "małe co nieco", wywodzące się z literatury pięknej.  Pomogły im w tym pani Iwona Kozak, nauczyciel j.polskiego i pani Ewa Osoba, nauczyciel bibliotekarz. Uczniowie biorą udział w II edycji gry czytelniczej "Między nami czytelnikami" zorganizowanym przez Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe. Gra ma na celu aktywizowanie czytelnictwa uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych i polega na wykonaniu zadań związanych z książkami i czytaniem. Pierwsze zadanie polegało na przygotowaniu przepisu kulinarnego i przyrządzeniu dania w oparciu o znany opis literacki.
              Oto wyniki pracy pary uczennic z kl.IIIb:

 Gorące słodkości na zimne dni
            Wszyscy kochają słodkie desery, dlatego sięgnęliśmy po przepis pierniczków do ukochanej z dzieciństwa lektury Dzieci z Bullerbyn Astrid Lindgren  oraz poznanej już w gimnazjum książki Czekolada z chili Joanny Jagiełło. Spotkaliśmy się w samo południe w jedną z chłodnych listopadowych niedziel. Na początku sprawdziliśmy, czy mamy wszystkie potrzebne produkty i uzupełniliśmy ewentualne braki. Po przeanalizowaniu przepisów przystąpiliśmy do wspaniałej zabawy.
            Pierwszym krokiem było roztopienie 25 dag miodu, 10 dag cukru i szczypty soli w rondlu. Do rondla dodajemy także jeszcze łyżkę oleju jadalnego i dwie łyżki przegotowanej zimnej wody. Gdy cukier się rozpuścił i była jednolita konsystencja przelaliśmy masę do miski, aby szybciej wystygła. Po kilku minutach zauważyliśmy, że w misce oddzieliły się dwie warstwy, ponieważ miód opadł na dno. Na początku przestraszyliśmy się, ale po chwili zastanowienia zrozumieliśmy, czemu się tak stało. Do ostygniętej masy zaczęliśmy dodawać kolejno: dwa żółtka, jedno białko, troszkę otartej skórki z cytryny, posiekaną drobno skórkę z pomarańczy zasmażoną w cukrze, czubatą szklankę mąki, torebkę przyprawy korzennej i paczuszkę proszku do pieczenia. Niektóre produkty nas zaskoczyły, a raczej ich ilość, np. szklanka mąki czy paczuszka proszku do pieczenia. W przepisie kazano nam wymieszać to rękoma w misce, a następnie przełożyć na stolnicę posypana mąką. Przełożyliśmy zgodnie z poleceniami. Do tej pory szło jak z płatka, ale po chwili zaczęły się schody. Monika, wyrabiając ciasto, ,,gubiła'' je. Gdyby koleżanka kontynuowała czynność, to nic by nie zostało z ciasta. W rozwiązaniu tego problemu pomogła mama Moniki, która kazała dosypywać mąki, dopóki ciasto zrobi się plastyczne, a nie rzadkie. Gdy masa nadawała się do wycinania ciastek, otworzyliśmy ,,produkcję pierników z Bullerbyn''. Pierniczki zajęły nam trzy blaszki, które jedna za drugą wkładaliśmy na dwadzieścia minut do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika. Potem, gdy pierniczki już sobie spokojnie leżały i stygły, my przystąpiliśmy do robienia lukru, aby udekorować wypieki. 
            Następnie przygotowaliśmy napój na podstawie książki Czekolada z chili. Ten prosty przepis pozwala na pobudzenie, rozweselenie i rozgrzanie w największy mróz. Najpierw podgrzewaliśmy na małym ogniu szklankę mleka, pięć łyżek śmietany kremówki, łyżkę cukru pudru, 1/3 łyżeczki cynamonu i najważniejsze: kawałek papryczki  chili lub 1/3 łyżeczki chili w proszku. Podczas gdy jedna z osób nie dopuszczała do zagotowania składników, druga siekała tabliczkę czekolady, którą następnie dodała do rondelka. Z niecierpliwością czekaliśmy aż wszystko się rozpuści. Czekolada była już prawie gotowa. Zostało przelać napój do naszych ulubionych kubków. W końcu po wyczerpującym dniu w miłym klasowym towarzystwie mogliśmy usiąść i wypić czekoladę z nutką chili, rozkoszując się smakiem lukrowanych pierniczków. Czego chcieć więcej? :)



A teraz efekty pracy grupy uczniów z kl.IIa:

Szlachecka kolacja


            Inspiracją do stworzenia wykwintnych dań była kolacja opisana w powieści Stefana Żeromskiego Przedwiośnie
            10 listopada 2014 r. spotkaliśmy się, aby poprzypalać garnki. Przygotowawszy składniki, zaczęliśmy komponowanie dań. Na szlacheckim stole nie mogło zabraknąć pożywnego rosołu. Jak każe tradycja, ugotowaliśmy go na wiejskiej kurze z dodatkiem kawałka wołowiny, marchewki, pietruszki, selera. Doprawiliśmy solą, pieprzem, liściem laurowym, zielem angielskim. Gdy królewska zupa się gotowała, zajęliśmy się daniem głównym. Po upolowaniu w lodówce zwierzyny, czyli uprzednio zamarynowanego 1 kg jagnięciny, umieściliśmy ją na 90  min w piecu opalanym prądem.
            Pół butelki wytrawnego czerwonego nektaru bogów wlaliśmy do emaliowanego kotła. Zaczekaliśmy aż wino odparuje, następnie dodaliśmy aromatyczną laskę cynamonu, gwiazdkę anyżu, gałązkę rozmarynu, skórkę pomarańczy i rozstrzelane ziele angielskie. Po piętnastu minutach zarzuciliśmy wędkę i wszystko wyłowiliśmy. Później dodaliśmy trzy garście suszonej żurawiny. Gotowaliśmy to jeszcze przez pewien czas i wszystko starannie zmiksowaliśmy. Tak powstał sos do mięsa.
            Warzywa takie jak: dynia, marchew, pietruszka, seler poszatkowaliśmy kieszonkową siekierą, a następnie smażyliśmy to na maśle. Niestety zapomnieliśmy pomieszać, a mieszanka za bardzo przywiązała się do garnka. Po długiej i wyczerpującej reanimacji wszystko zmieliliśmy i dodaliśmy szklankę śmietanki 32%, po czym wszystko wymieszaliśmy stuletnią łyżką czarownicy. Dodaliśmy szczyptę zmielonej skóry żaby i powstał przepyszny krem dyniowy. Jako warzywko do dania głównego podaliśmy usmażoną na maśle marchewkę.
Danie główne - jagnięcinę podaliśmy więc z pachnącym sosem i kremem dyniowym oraz słodką marchewką.
           Na szlacheckim stole nie mogło zabraknąć deseru. Naszemu daleko było co prawda do okazałości  ciast serwowanych na dworze w Nawłoci, ale smakiem dorównywał temu szlacheckiemu. Pierniki inspirowane lekturą Dzieci z Bullerbyn Astrid Lindgren przeniosły nas bowiem do słodkich, beztroskich czasów dzieciństwa. Zmieszaliśmy miód z orzechami laskowymi cukrem kakao oraz cukrem. Do tego dodaliśmy szklankę mąki, proszek do pieczenia, 2 jajka. Z gotowej masy powycinaliśmy ciasteczka, które piekliśmy 20 minut w piekarniku.
            Nasze kulinarne zmagania pochwaliła mama Patryka, która udostępniła nam kuchnię i dzielnie doprowadziła ją do porządku, ale dania jej smakowały. Kulinarne spotkanie klasowe na długo pozostanie nam w pamięci, gdyż dostarczyło niezapomnianych wrażeń nie tylko smakowych, bo zaangażowało także zmysły wzroku, węchu...





         Wszystkim, którzy chcieliby spróbować poczytać i pogotować polecamy:  http://www.edulandia.pl/lektury/0,102500.html#