Książka Anny Dziewit-Meller "Damy, dziewuchy, dziewczyny. Historie w spódnicy" jest jedną z top książek w naszej szkole w tym roku szkolnym. W październiku jedna z klas 6 miała okazję brać udział w spotkaniu online z autorką książki, a potem klasa powróciła do bliższego poznawania bohaterek książki z okazji Dnia Kobiet. Chociaż lekcja z powodów technicznych nie przebiegła do końca tak, jak zaplanowaliśmy, to uczniowie poznali za pomocą cyfrowych materiałów o książce kilka postaci. Również klasy czwarte skorzystały przy święcie kobiet z propozycji poznania niezwykłych kobiet poprzez książkę. Jednych najbardziej zaciekawiła Simona Kossak, innych Zofia Stryjeńska, a jeszcze innych Wanda Rutkiewicz. Klasa 4B poszła o krok dalej. Uczniowie napisali wyjątkowo osobiste, pełne wrażliwości, marzeń listy do kobiet, których stali się fanami, dla których osoby te są autorytetami. Efektem poznania lektury stały się też listy do osób im bardzo bliskich, tych z rodzin i kobiet znanych z mediów. Wybory te pokazują, że życie każdej z tych kobiet, znanej i nieznanej, jest historią, która może mieć wpływ na młodego człowieka. To wszystkim nam też uświadamia, że każda i każdy z nas tworzy historię, która składa się na historię innych ludzi, pokoleń, rodzin, narodów. Zachęcam do przeczytania ebooka z listami uczniów (ja uroniłam łzę), a tych, którzy jeszcze nie znają książki "Damy, dziewuchy, dziewczyny..." do jej przeczytania! Znajdziecie ją w szkolnej bibliotece!
Biblioteka Szkoły Podstawowej nr 18 im. Macieja Rataja w Lublinie. Wcześniej blog biblioteki Gimnazjum nr 3 (2010-2017) i SP 30 (2017-2024) w Lublinie-Biblioteka Bez Ograniczeń..
czwartek, 20 maja 2021
piątek, 5 marca 2021
Historie w spódnicy - lekcja wychowawcza na Dzień Kobiet i nie tylko!
8 marca kobiety na całym świecie obchodzą swoje święto - Międzynarodowy Dzień Kobiet! Historia tego dnia jest długa i dość burzliwa. Wywodzi się ze starożytnego Rzymu, gdzie celebrowano, tzw. Matronalia przypadające w pierwszym tygodniu marca. Obchody te związane były z kultem macierzyństwa i płodności i już wtedy żony obdarowywane były przez mężów prezentami. Międzynarodowy Dzień Kobiet wywodzi się z kolei z Nowego Jorku i związany jest z datą 28 lutego 1909 roku. Dzień ten upamiętnia strajk kobiet pracujących w przemyśle tekstylnym. Niedawno powstał film "Sufrażystki" nawiązujący do tego wydarzenia. Oficjalny Międzynarodowy Dzień Kobiet ustanowiono w 1910 roku w Kopenhadze w Danii. W następnych latach stawało się ono coraz bardziej lubiane i popularne, więc poszerzyło zasięg na kolejne kraje. W Polsce niekiedy kojarzone jest z trudnymi czasami komunistycznymi, ale już obraz ten zmienia oblicze, a kobiety obchodzą swoje święto w różny sposób. Podobnie jest na świecie. Na przykład w Rosji jest to dzień wolny od pracy, a w Chinach kobiety tego dnia pracują o połowę krócej. Hucznie święto obchodzą Włoszki, bo przez cały tydzień dostają prezenty, jak i obdarowują się nimi nawzajem. Z kolei w Wietnamie święto obchodzone jest aż dwa razy w roku, ale za to w Iranie święto to jest zabronione. Wielka Brytania stawia w tym dniu na edukację i organizuje różne wykłady i spotkania na temat płci pięknej i praw kobiet we współczesnym świecie.
Historia świata to też historia kobiet! Tylko o niektórych uczymy się na historii. Na pewno wśród Polek wyróżnia się Maria Curie-Skłodowska czy Wisława Szymborska! Teraz znaną Polką jest tenisistka Iga Świątek. Te kobiety zapisały się już poprzez własne osiągnięcia w historii różnych dziedzin nauki. Czy jednak należy dokonać czegoś wielkiego, np. odkrycia naukowego, zdobyć Mont Everest, aby mówiły o nas książki czy portale? Wcale nie. Jest wiele barwnych opowieści o kobietach mniej znanych, zapomnianych, a które również dokonały wielkich czynów, bo spełniały swoje marzenia. To wystarczy, bo historie kobiet żyjących obok nas to również piękne, wartościowe opowieści. Dzięki rodzinnym i lokalnym historiom możemy poznawać takie historie, a przede wszystkim inspirować się życiem takich kobiet. Ich historie to też nasze historie. Jedne nas zachwycą i zmotywują do realizacji swoich celów i marzeń w życiu, a inne być może zmienią nasze życie, bo zmotywują do zmiany, dodadzą otuchy, wesprą lub rozweselą. Kiedyś i nasze historie życia będą dla kogoś ważne.
Zapraszam więc do zapoznania się z historiami bohaterek książki "Damy, dziewuchy, dziewczyny" i do odkrywania historii życiowych kobiet z dalekiej i bliskiej przeszłości Lublina, regionu, Polski i świata.
